Gotuj z Pawłem! Czyli 7 szybkich przepisów, które umilą Ci kwarantannę

Widzieliście już tego mema? Żona pyta męża, czy chce coś zjeść, on pyta więc, co ma do wyboru, na co ona, że tak albo nie Cóż – w czasach, kiedy wyjście na zakupy jawi się równie atrakcyjnie, co wyjście naprzeciw rozwścieczonemu grizzly, nie ma co wybrzydzać. Zwłaszcza, że teraz chyba wszyscy zaczynamy osiągać mistrzowski poziom w gotowaniu z resztek, czy – używając bardziej wyrafinowanego słownictwa – kuchni zero waste. Żeby Wam więc trochę te zmagania ułatwić, przygotowaliśmy dla Was 7 ekstremalnie prostych i pysznych przepisów. Ale nie, że „zjedz mięsko, a zostaw ziemniaczki”, tylko banalna, domowa pizza, pyszne lody  czy margarita w wersji virgin. Od razu powiem też, że wszystkie je łączy jeszcze jedna rzecz – Braun MultiQuick 7, czyli nasz najnowszy blender.

Ktoś może powiedzieć, że sporo z tych rzeczy da się ogarnąć bez pomocy blendera. Ciasto na pizzę zrobić ręcznie, jajka ubić trzepaczką, awokado rozgnieść widelcem. Tylko widzicie. To trochę jak powiedzieć, że pralki są niepotrzebne, bo ciuchy można uprać sobie i w rzece. A my w kuchni cenimy sobie wygodę – zwłaszcza, że na gotowanie czasu mamy zawsze mało. Wolimy więc sobie to życie ułatwiać, a nie dodatkowo utrudniać. Z kolei ten blender ma wszystkie najważniejsze cechy. Jest wielofunkcyjny, mocny, zgrabny, mega intuicyjny w obsłudze, a do tego zrobi za Was absolutnie wszystko. Niezależnie od tego, czy chcecie zrobić koktajl, zagnieść ciasto, zmiksować warzywa na krem czy skruszyć lód lub orzechy.


To jak, gotowi? Jeśli tak, to witamy w naszym nowym kulinarnym programie:

„Jak się nie narobić, a jednak się najeść, czyli gotowanie z Pawłem” :D 


MARGARITA VIRGIN, CZYLI DRINK POD HOME OFFICE

Jeżeli zawsze marzyliście o tym, żeby napić się drinka w pracy, a zrządzeniem losu wylądowaliście teraz na home office, to… Mamy dla Was najlepsze drinki na świecie! No, może nie takie od razu najlepsze, bo bez alkoholu, ale kto choć raz pił margaritę w wersji virgin, ten wie, że i bez tego smakuje wyśmienicie! Do jej przygotowania potrzebujecie albo świeżych truskawek i lodu, albo – jak my – truskawek mrożonych. Do tego trochę soku z limonki, 2 łyżki cukru trzcinowego i ewentualnie trochę wody albo soku pomarańczowego dla rozcieńczenia. Wszystko to wrzucacie do kielicha blendera lub malaksera, blendujecie i… pijecie!

Pamiętajcie też, żeby przejechać limonką po brzegach kieliszków i obtoczyć je w cukrze. Niech chociaż chwilę powieje nam w tej kwarantannie luksusem! ;-) A jeśli pod opieką macie też maluchy, to dla nich możecie wyczarować z owoców przepyszne purée! Braun MultiQuick 7 ma akurat do tego specjalną końcówkę, która równie dobrze pomoże Wam też wyczarować warzywne purée do obiadu – z groszku, fasoli, kalafiora, ziemniaków czy marchewki. Właściwie, nie ma takiej rzeczy, której z tym blenderem nie zrobicie. Dla mnie jego największą zaletą jest nie tylko prosta obsługa i wygodne sterowanie, ale też to, że bez problemu mieli właśnie lód, orzechy czy czekoladę.

Braun MultiQuick 7

Braun MultiQuick 7


NA BOGATO, CZYLI GRZANKI I PASTA Z AWOKADO

Słabą stroną akcji „zostań w domu” jest to, że albo sami pieczecie sobie pieczywo, albo w końcu zaczynacie jeść je lekko przyschnięte. My pieczenie chleba zostawiamy sobie jako atrakcję na sam finał kwarantanny, ale gdyby Was korciło, to śmiało – Braun MultiQuick 7 pozwala i na to. Natomiast jeśli chcecie wykorzystać pieczywo, które zostało Wam z ostatnich zakupów, to fajną opcją są zawsze grzanki. Bierzecie chleb, bagietkę czy inną bułę, kroicie pod skosem w szykownie wyglądające kromki i ładujecie na rozgrzaną patelnię – z masłem lub bez. Jak już wolicie, albo na ile cholesterol pozwoli ;-)

Ja jestem akurat team masło, więc polecam mocno. Kiedy kromki pięknie się zarumienią, smarujecie je przygotowaną wcześniej pastą z awokado. A jak się ją robi? Znowu – najprościej! Bierzecie 2 sztuki awokado, kroicie je na pół, usuwacie pestki i wyciągacie miąższ. Wrzucacie go do kielicha blendera, na to wyciskacie sok z limonki, dorzucacie 2 ząbki czosnku, trochę kolendry, oliwy i sól. Miksujecie do uzyskania pasty, przekładacie na talerzyk lub miseczkę i… zajadacie. Uwaga! Dla ceniących zdrową dietę ważne info: blender MQ 7 umożliwia Wam zmiksowanie razem z pastą nawet pestki!

Braun MultiQuick 7


LODY, LODY NA PATYKU

Czy już słyszycie to zawołanie? Już widzicie te morskie fale, już potykacie się w wyobraźni o te porozstawiane nad Bałtykiem parawany? ;-) W każdym razie, mamy dla Was dzisiaj sposób na domowe lody. Tutaj dobrze jest być minimalnie przygotowanym, to jest: posiadać foremki do lodów oraz patyczki do nich. Do tego konieczne są też: mrożone owoce (u nas truskawki i jagody od mamy) i… jogurt waniliowy. I już. Blender Braun MultiQuick 7 jest wyposażony  w 1000 W silnik, więc spokojnie poradzi też sobie z mrożonymi owocami. Wrzucacie je do kielicha, miksujecie na gładko z jogurtem i blendujecie jeszcze chwilę do uzyskania płynnej masy. Jeśli owoce są kwaśne, możecie dorzucić też trochę cukru lub miodu. Następnie przelewacie Waszą masę do foremek i wstawiacie do zamrażarki.

Przewaga takich domowych lodów nad tymi kupowanymi jest dość oczywista. Nie dość, że nie musicie lecieć po nie do sklepu, to do tego serwujecie sobie witaminową bombę. A przygotowanie ich to naprawdę pestka. Zwłaszcza, że ten blender ma fajny i intuicyjny system regulacji prędkości. Wystarczy nacisnąć mocniej przycisk, aby blender przyspieszył. Im mocniej naciskamy, tym większe włączamy obroty. Bez przerywania blendowania, bez strachu o zachlapanie siebie czy kuchni. Serio, gotowanie z takim sprzętem możecie zlecić nawet największemu kulinarnemu amatorowi.

Braun MultiQuick 7

Braun MultiQuick 7 domowe lody


SURÓWKA-DESPERATKA, CZYLI CO ZJEŚĆ, KIEDY NIE MA JUŻ NIC

Znacie to uczucie, kiedy podchodzicie do lodówki, a w niej już tylko światło? Zawsze na takie sytuacje dobrze mieć w domu jakieś awaryjne warzywa. Jeśli macie ziemniaki, to stąd już najkrótsza droga do frytek. Ale nie, że kroicie je w te paseczki, aż czujecie, jak Wam się ze znużenia robią zmarszczki na czole. Zamiast tego, obieracie ziemniaki, a resztę robi za Was Wasz blender. Braun MultiQuick 7 ma specjalną tarczę do frytek, która wyręcza Was tu w całej robocie. Ot, wrzucacie warzywa, włączacie przycisk i po robocie. Bo właśnie – to wcale nie muszą być ziemniaki! Spokojnie zrobicie tu też frytki z batata, marchewki albo selera.

A jeśli chcecie zjeść coś na szybko, to zawsze zostają surówki. Bierzecie do tego malakser i – używając różnych tarcz do krojenia i ścierania – wrzucacie warzywa i gotowe. My zrobiliśmy akurat jedną z najprostszych surówek świata. Wystarczy Wam do tego pół główki czerwonej kapusty, marchewka, cebula i pół jabłka. Przepuszczacie przez szatkownicę najpierw kapustę, później resztę i przesypujecie do miski. Bierzecie kielich i robicie sos, mieszając olej, sok z cytryny lub pomarańczy, sól i cukier. Ilość sosu dostosowujecie tutaj do ilości kapusty. Zalewacie surówkę sosem i jecie! Tutejszą szatkownicę wykorzystacie też do mielenia mięsa czy twardych serów, orzechów i migdałów do ciasta, a nawet… Do zrobienia bułki tartej z czerstwego już pieczywa!

Braun MultiQuick 7

blender Braun MultiQuick 7

blender Braun MultiQuick 7


OMLET ZE SZCZYPIORKIEM BEZ SZCZYPIORKU

Ci z Was, którzy są tu ze mną dłużej, wiedzą doskonale, że szczypiorek i pietruszka rujnują mi każde danie. Natomiast statystyki pokazują, że jestem w zatrważającej mniejszości, więc dzisiejszy omlet szef kuchni serwuje bez oglądania się na moje fobie ;-) Czego tutaj potrzebujecie? U nas na jeden konkretny omlet poszły 3 jajka. Oddzielacie białka od żółtek, białka wlewacie do kielicha blendera, zakładacie trzepaczkę i delikatnie ubijacie. Po chwili dodajecie żółtka i 50 ml mleka. Na patelni podsmażacie szynkę, po czym zalewacie ją Waszą masą jajeczną.

Całość smażycie na średnim ogniu, delikatnie odklejając boki od patelni. Kiedy masa zacznie się mocniej ścinać, przy pomocy talerza przewracacie Wasz omlet na drugą stronę. Po chwili składacie go na pół i na chwilę zostawiacie na gorącej patelni. Następnie kroicie na pół i wykładacie na talerze. A jeśli nie jesteście mną, to najpewniej posypujecie go też szczypiorkiem. Co ważne, Braun MultiQuick 7 ma trzepaczkę ze stali nierdzewnej, która ubija wszystko równomiernie, napowietrzając masę i nadając jej lekkiej, puszystej konsystencji. Dzięki temu ogarnie dla Was przygotowywanie nie tylko omletów, ale i sufletów, bezy, ciast, sosów czy nawet majonezu.

Braun MultiQuick 7

Braun MultiQuick 7

Braun MultiQuick 7


ROZGRZANIE NA ŻĄDANIE, CZYLI KREM Z DYNI

O, bogowie. Nie wiem, kto i kiedy wymyślił krem z dyni, ale to najwspanialsza zupa, jaką tylko można raczyć się w zaciszu swego domostwa. Do tego nie posiadając przy tym zbytnich zdolności kulinarnych! Wystarczy, że będziecie mieć bulion (można gotować na kości, można zrobić z kostki), serek mascarpone, świeży starty imbir i papryczkę chili oraz warzywa: 2 dynie piżmowe, 1 batat, 2 cebule i 2 ząbki czosnku. Wszystko obieracie i kroicie. Bataty gotujecie w bulionie, a cebulę smażycie na patelni z odrobiną papryczki chili, po czym dodajecie do niej imbir i czosnek. Podsmażacie całość, a następnie wrzucacie do bulionu razem z resztą pokrojonych warzyw. Do tego dorzucacie połowę serka mascarpone.

Jak całość się ugotuje, bierzecie ubijak do purée i blendujecie Wasz krem bezpośrednio w garnku. Super jest to, że Braun MultiQuick 7 pozwala zblendować Wam zupę na naprawdę aksamitny, aromatyczny krem. Bez jakichkolwiek grudek! Czyli niby gotujecie go sobie sami, a dostajecie jakość jak w najlepszej restauracji! Tak przygotowany krem możecie posypać grzankami albo ziarnami – my najbardziej lubimy tutaj słonecznik i dynię. A w przypadku większego głodu, podawajcie go zawsze z pieczywem!


DOMOWA PIZZA Z TOWAREM DEFICYTOWYM

Pewnie już słyszeliście, ale obecnie drożdże to takie nowe złoto. Nie wiem, czy faktycznie wszyscy rzucili się na nie i pozakopywali je u siebie w ogródkach, ale zdobycie choć jednej paczuszki graniczy momentami z cudem. W każdym razie, jak już dorwiecie te drożdże (tylko pamiętajcie, że jest kwarantanna, więc nie pożyczajcie ich od sąsiada!), to bierzecie ich 1 łyżkę – jeśli to drożdże suche, albo 2 łyżki – jeśli to drożdże świeże. Do tego potrzebujecie jeszcze 1,5 szklanki letniego mleka, 3,5 szklanki mąki pszennej, 1 łyżkę oliwy z oliwek i 1,5 łyżeczki soli. Wsypujecie suche rzeczy do malaksera, zalewacie mlekiem, zakładacie na blender końcówkę do ugniatania ciasta i… włączacie przycisk. Bez siłowania się, ugniatania i mąki, fruwającej aż pod sam sufit.

Po chwili wyciągacie ciasto, przekładacie je do pojemnika, zakrywacie ściereczką i odstawiacie w ciepłe miejsce aż do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujecie sobie składniki na pizzę. U nas to wersja „im mniej dasz, tym większe szanse, że Twoje dziecko to zje”. Do tego sos. Tu potrzebna Wam jest passata pomidorowa, bazylia, sól i pieprz, ewentualnie suszone zioła. I znowu: wrzucacie to do pojemnika, blendujecie, gotowe. Następnie rozwałkowujecie ciasto, kładziecie na nie sos i składniki i ładujecie to do piekarnika rozgrzanego do 250 stopni na 10 minut. Pyszne, proste i wymaga minimum składników – my zrobiliśmy naszą z resztkami szynki i serem ;-) Tyle na dziś, ale wkrótce zapraszamy po więcej!

Braun MultiQuick 7 Braun MultiQuick 7

Braun MultiQuick 7


Partnerem wpisu jest Braun

Zdjęcia: Tola Piotrowska

Subscribe
Powiadom o
guest
18 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ola

Ooo, wreszcie wpisy kulinarne na blogu, lubię to!

Mama trzech

Podziwiam ludzi, którzy twierdzą, że blender nie jest im potrzebny w kuchni. Ja bym chyba oszalała, robiąc wszystko ręcznie…

Zuza

No i skończą się zaraz wymówki, że gotowanie jest dla bab :D Nie jest! Ja to nawet twierdzę, że faceci gotują o wiele lepiej!