Największe mity o matach Pranamat ECO? Oto 10 absurdów prosto z internetu!

Wszystkie maty są takie same, więc nie warto przepłacać. To nie działa, bo nie ma prawa działać. Leżenie na kolcach zostawia już na zawsze ślady na skórze, a w ogóle to w tym całym kokosie na pewno muszą się lęgnąć robaki. Brzmi absurdalnie? A to zaledwie kilka z mitów, jakie ludzie wciąż powtarzają na temat mat Pranamat ECO. Dlaczego to robią? Zapewne z niewiedzy. Natomiast spójrzmy dzisiaj na 10 największych absurdów i przekonajmy się, jak łatwo można je wszystkie obalić.

Ja od siebie dodam tylko, że skoro już utknęliśmy w domach przez pandemię, to to naprawdę dobry czas, żeby zadbać o siebie choć odrobinę bardziej. Skupić się na tym, co dla nas dobre, znaleźć tych 15-20 minut w ciągu dnia na zwykły relaks i odpoczynek. Albo i rozprawić się z męczącymi nas od dawna dolegliwościami, choćby takimi, jak napięcie w barkach, ból pleców, karku, nóg czy głowy, cellulit, a nawet problemy ze snem. Zwłaszcza, że Pranamat dostarcza Wam swoje maty prosto do drzwi. A jeśli wolicie unikać kontaktu z kurierem – to nawet do paczkomatów.


To jak, gotowi na mity? Zaczynamy!


10 NAJWIĘKSZYCH MITÓW O MATACH PRANAMAT ECO


MIT NR 1: TO NIE DZIAŁA

Bo jak może działać, skoro na tym się tylko leży. No więc, kochani, na tym właśnie polega akupresura. Na masażu, który nie wymaga od Was zbyt wielkiej aktywności. Od czarnej roboty są tutaj kolce, które dlatego mają spiczasty kształt, żeby wywierać nacisk na Waszą skórę, a przez to stymulują centralny układ nerwowy i poprawiają krążenie krwi oraz krążenie limfatyczne. To dzięki temu do organizmu dostarczany jest tlen i składniki odżywcze. Z kolei ta relaksacja mięśni, do której dochodzi w czasie leżenia, usuwa napięcia i skurcze, powodujące ból pleców czy karku, no i daje Wam zastrzyk endorfin, nie bez powodu nazywanych hormonami szczęścia. To one wpływają na nasze poczucie zadowolenia i spokój, zmniejszają poziom stresu i lęku, a do tego mają działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Pranamat ECO


MIT NR 2: DO TEGO TRZEBA DUŻO MIEJSCA

Na matę to dokładnie 45 x 73 cm, a z tego, co wiem, to nawet w Warszawie robią większe kawalerki ;-) Tak naprawdę potrzebujecie tyle miejsca, ile… sami zajmujecie. Nieważne, czy macie samą matę, samą poduszkę, czy może cały zestaw. Chodzi o to, że musicie móc się komfortowo położyć. A czy naprawdę w całym mieszkaniu nie macie takiego kawałka wolnej podłogi? Mnie zdarza się też na macie siedzieć na krześle podczas pracy czy kłaść ją sobie pod plecy i pupę w czasie leżenia na łóżku albo na kanapie. Samo przechowywanie to też nie problem, bo zestaw spokojnie wsuniecie właśnie pod kanapę czy położycie do szafy albo i na szafę. Jedyne, na co musicie uważać, to by trzymać ją z daleka od wilgoci – ale to akurat jak ze wszystkimi tego typu rzeczami. Od razu obalam kolejny mit: nie, nie lęgną się w niej robaki, bo włókno kokosowe jest materiałem organicznym, gdzie nie rozwijają się bakterie ani roztocza.

Pranamat ECO


MIT NR 3: DO TEGO TRZEBA DUŻO CZASU

Czy 20 minut dziennie to dużo? Nie sądzę. A dokładnie tyle wystarczy, aby zauważyć pierwsze efekty. Oczywiście, możecie leżeć też dłużej. Ale nikt Wam nie każe kontemplować wtedy struktury sufitu czy liczyć na ścianach śladów po zabitych komarach. Spokojnie można wtedy poczytać gazetę czy książkę albo obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu. Chociaż ja bym chciała przypomnieć, że takie „marnowanie czasu” też jest głowie potrzebne. Ten kawałek doby, który macie tylko dla siebie. Zwłaszcza, że masaż zwyczajnie się Waszemu ciału należy. Może więc czas przestawić się z myślenia, że dbanie o siebie jest stratą czasu, na myślenie, że powinno być jednak priorytetem? Zwłaszcza, że nikt z nas nie jest króliczkiem z Duracella, a nasze baterie naprawdę nie są wymienne.

Pranamat ECO


MIT NR 4: WSZYSTKIE MATY SĄ TAKIE SAME

Nie są, bo nie mogą być. A to dlatego, że Pranamat ECO – po badaniach klinicznych – opatentował swój kwiat lotosu. Układ kolców, który widujecie na innych matach (klik w link), może być więc podobny, ale nie może być taki sam – bo to by groziło procesem. Oczywiście, co chwilę kolejne marki próbują ich mniej lub bardziej udolnie kopiować, ale to już Wasza decyzja, czy wspieracie tak nieetyczne działania. I tak, są maty, które produkowane są z podobnych materiałów – ale tych raczej nie kupicie na Aliexpress. I to przed kupowaniem tam chciałam Was najbardziej przestrzec. Bo jeśli już piszecie, że są tańsze zamienniki, to błagam, bądźcie wnikliwi i podejmujcie przemyślaną decyzję, sprawdzając uprzednio wszystkie fakty. Nie sugerujcie się tym, gdzie firma ma siedzibę, ale sprawdźcie, gdzie produkt został wyprodukowany, czy ma badania kliniczne, certyfikaty na materiały. O ile ktokolwiek je Wam tam poda.

Pranamat ECO


MIT NR 5: TO NIEEKOLOGICZNE

A jednak – to najbardziej ekologiczne, jak tylko się da. Pranamat ECO wykorzystuje m.in. grykę i włókno kokosowe, ale to, które zostało po produkcji żywności (wiórek czy mleka kokosowego). Przerabiają więc odpady kokosa, a nie całe, dobre owoce. To raz. Dwa, że len i bawełna przychodzą do nich w partiach rulonu o takiej szerokości, aby nie było odpadów odciętych. Trzy, że dlatego ich maty i poduszki są prostokątne, aby łatwiej to technologiczne połączyć – tak, aby nie generować niepotrzebnych odpadów. Cztery, że ich plastik HIPS jest bezpieczny i nadaje się do recyklingu. Pięć: opakowanie i instrukcja obsługi też pochodzą z papieru z recyklingu. Sześć: nawet używana do pakowania taśma klejąca jest eko i biodegradowalna. I siedem: 100% energii, z której korzystają, pochodzi z zielonych źródeł. Kto da więcej?

Pranamat ECO


MIT NR 6: KOLCE SĄ NIEBEZPIECZNE DLA PIEPRZYKÓW

Nie, nie są. A mówi Wam to człowiek, który w pieprzykach ma absolutnie całe ciało i który każdego roku bada je pod wideodermatoskopem. Podczas ostatniej wizyty pytałam nawet o to swojego lekarza. I tak, wiem, że w internecie można znaleźć mnóstwo mrożących krew w żyłach historii o tym, jak to ktoś sobie zadrapał czy przyciął pieprzyka, dostał czerniaka i umarł. Tyle, że to nieprawda. Taka rana – tak, jak każda inna – powinna się normalnie zagoić. Z tego naprawdę nie bierze się rak. Oczywiście, jeśli dojdzie do stanu zapalnego, to trzeba się skontaktować z lekarzem. Natomiast nie ma opcji, żeby wskutek podrażnienia z pieprzyka zrobił się czerniak. A jeśli macie duże i odstające pieprzyki, to zawsze możecie zakleić je najzwyklejszym plastrem. Wtedy już w ogóle nie macie się czego bać!


MIT NR 7: ZWROT DO PRANAMAT ECO KOSZUJE MILIONY

Jeżeli dla kogoś 10-12 złotych to coś koło miliona (nawet nie pytam, ile to sasina), to faktycznie – można tak na to patrzeć. Natomiast to dokładnie tyle, ile kosztuje nadanie jakiejkolwiek innej paczki. Bo tak, Pranamat ECO oferuje już możliwość zwrotów do swojego magazynu w Polsce, a historie o tym, jak to płacicie fortunę za zwroty na Łotwę można śmiało między bajki włożyć. Kolejna sprawa – macie tutaj aż 30 dni na testowanie. Wtedy najlepiej ocenicie, czy mata działa, czy nie działa, czy jest warta tych pieniędzy, czy jednak wolicie dostać je sobie z powrotem. Zawsze też macie tu 5 lat gwarancji. Nie wiem, czy jakikolwiek inny producent jest równie pewien swojego produktu, aby oferować aż tyle. No i wspomniana już nowość: Pranamat dostarcza do paczkomatów! A to ważne zwłaszcza teraz, w pandemii.


MIT NR 8: MUSISZ KŁAŚĆ SIĘ NA MACIE NAGO

To może mieć sens tylko wtedy, kiedy mówi Wam to Wasz facet albo podejrzany sąsiad z naprzeciwka, zupełnie przypadkiem zaopatrzony w lornetkę. Bo nie ma żadnego, ale to żadnego wymogu kładzenia się na macie nago! No jak jej używam, tak podobny akt ekshibicjonizmu jeszcze nigdy mi się nie zdarzył. Co więcej, nawet na stronie Pranamat ECO możecie przeczytać, że jak najbardziej możecie położyć się na macie w koszulce! Najlepiej cienkiej, ale jednak. Zwłaszcza, jeśli macie wrażliwą skórę albo – zwyczajnie – kolce wydają się Wam za ostre. Dopiero jak Wasze ciało się do nich przyzwyczai, to stopniowo możecie odsłaniać coraz większe partie pleców. Tak samo z innymi częściami ciała. Spokojnie możecie mieć na sobie spodenki czy nawet legginsy, a masaż stóp możecie zaczynać… w skarpetkach. Oczywiście są osoby, które mają wyższy próg bólu i dla nich masaż bez koszulki jest najskuteczniejszy i najprzyjemniejszy. Ale to już bardzo indywidualna sprawa, bo – jak wiadomo – różnimy się od siebie.


MIT NR 9: ZOSTAJĄ ŚLADY NA SKÓRZE

Mniej więcej tak samo, jak na stałe zostają też odgniecenia od stanika albo za ciasnych ściągaczy w skarpetkach. A od zbyt obcisłych w pasie spodni odbija się na brzuchu dożywotnia oponka! Czyli: to znów absolutna nieprawda. Owszem, zaraz po korzystaniu z maty skóra jest zaczerwieniona i widać w niej ślady po wbijających się wcześniej kolcach. Ale jest to całkowicie normalne! To znak, że krążenie się pobudziło, a nie żaden tam sposób na blizny. Przecież to logiczne, że jeśli następuje ucisk, to skóra musi zareagować. Spróbujcie sobie wbić paznokcie w dowolny fragment skóry – wystarczy kilka sekund, żeby został ślad. I znacznie więcej, żeby ten sam ślad zniknął – co nie zmienia faktu, że zniknie na pewno! Sama korzystam z maty od 1,5 roku i zapewniam, że kolor skóry wraca do normy, a dziurki znikają.

pranamat ecopranamat eco

Pranamat ECO


MIT NR 10: MATY PRANAMAT ECO TO CHWILOWA MODA

Myślę, że wiele marek życzyłoby sobie, żeby zapadła taka „chwilowa” moda na ich produkty. Pranamat ECO można kochać, można nienawidzić, ale jednego im odmówić nie sposób. To oni rozpowszechnili modę na maty do akupresury. Kiedy wchodzili na rynek, temat był raczej niszowy. Na Allegro można było znaleźć kilka, maksymalnie może kilkadziesiąt takich produktów. A dziś? 76 zakładek, łącznie ponad 4500 ofert! Zresztą, sprawdźcie sobie w Google, jak wzrosło wyszukiwanie frazy „mata do akupresury” od kiedy zaczęli swoją działalność. Od tamtej pory kolejne firmy wyrastają jak grzyby po deszczu, próbując kopiować wygląd ich maty, układ kolców, a nawet kolorystykę. No i sam fakt, że Pranamat wciąż inwestuje w marketing jest najlepszym dowodem na to, jak świetnie się te ich maty sprzedają.


Wniosek? Kto chce, niech kupuje. Kto nie chce, niech nie kupuje.

Ale niech nie powtarza przy tym bzdur ;-)

Ja tam niezmiennie swoją matę uwielbiam! Pamiętajcie też, że macie aż 30 dni na testy! A wszystkie produkty Pranamat ECO możecie KUPIĆ TU.

Pranamat ECO


Wpis powstał we współpracy z Pranamat ECO

Zdjęcia: Tola Piotrowska

Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dominika

A to w tym roku nie ma kodów?

Monia

Kupiłam z Twojego polecenia już ponad rok temu i tak pożegnałam migreny <3

Gosia

O tak, ja mam taką rozrywkę, że czytam zawsze komentarze w internecie i żadnym z tych mitów mnie nie zaskoczyłaś, zdążyłam usłyszeć już wszystkie xD I wszystkie standardowo od osób, które w życiu nie miały Pranamatu w rękach xD