Zakupowe love, czyli na co warto wydać swoją wrześniową wypłatę

Przepiękne kimono w botaniczne wzory, balonowe jeansy, a może różowe trampki z przepiękną i wielką kokardą? Albo kultowy notes, cienie od Diora, bajeczne lustro czy różnokolorowe ołówki z przesłaniem? W dzisiejszym odcinku cyklu Zakupowe love pokazuję Wam 7 moich najnowszych perełek zakupowych. Wszystkie opisane i wszystkie podlinkowane, więc łapcie i korzystajcie! ;-)


Kimono od BIZUU

kimono bizuuKimono w kwiatowy print Manna skradło moje serce już od pierwszego wejrzenia. Od dłuższego czasu szukałam dla siebie czegoś, co będzie z jednej strony szlafrokiem, a z drugiej – ciuchem także na wyjścia. Wtedy pojawiło się ono! Absolutnie piękne i zjawiskowe. Dwie rzeczy działały jednak na minus. Fatalny skład oraz… cena. No sorry, 100 proc. poliester za 499 zł to było dużo za dużo. Niestety, serce przegrało walkę z rozumem i kiedy kimono zostało przecenione o 100 zł, nie mogłam się już powstrzymać. I nic a nic nie żałuję, bo na żywo jest jeszcze piękniejsze!

Do kupienia pod tym linkiem


Lustro od Bloomingville

O tym, że uwielbiam Bloomingville, mówiłam Wam już wiele razy. Mamy od nich sporo dodatków, regał na książki dla Stasia, a teraz także i… lustro! To model Lala o szerokości 38 cm, który idealnie wpasuje się na wolną ścianę w moim domowym biurze. Jego metamorfozę pokazywałam Wam już pod tym linkiem i mam nadzieję, że lustro cudnie mi je dopełni. Zwłaszcza, że od dawna rozglądam się za okrągłym, wiszącym lustrem. I kiedy już miałam decydować się już na takie na skórzanym pasku, Westwing wrzucił u siebie to cudo z pozłacanym łańcuszkiem.

Do kupienia pod tym linkiem


Dior Backstage Eye Palette

Czyli jedna z najładniejszych palet cieni, jakie widziałam. Znajdziecie tutaj aż 8 cieni do powiek, w tym trzy błyszczące, trzy matowe, jeden rozświetlający i jeden do konturowania. W zestawie jest też baza, która ma zwiększać intensywność koloru i przedłużać trwałość makijażu. Sephora co jakiś czas ma u siebie fajne promocje i akurat te cienie udało mi się upolować na jednej z nich. Używam je od wielu tygodni, dwa kolory to totalnie moje ulubione i po takim czasie z czystym sumieniem mogę Wam je już śmiało polecić! No i to jednak Dior, więc za marką idzie tu jakośc.

Do kupienia pod tym linkiem


Różowe trampki od Akardo

Jeśli czytacie mnie dłużej, to wiecie doskonale, że mam ogromną słabość do wszystkiego, co z zamszu, weluru czy aksamitu. Po prostu kocham te materiały! Kiedy więc zobaczyłam trampki z naturalnej skóry welurowej, do tego z ogromnym zdobieniem w postaci przesłodkiej kokardy, nie mogłam się oprzeć! Do wyboru są cztery kolory, ale moje serce od razu skradł ten róż. Jeśli więc szukacie fajnych i świetnie wykonanych butów na tę kapryśną, przejściową porę między latem a jesienią, to te trampki powinny być idealne! Zwłaszcza, że są nie tylko piękne, ale i wygodne!

Do kupienia pod tym linkiem


Balonowe jeansy od Levisa

Na Zalando ten model znajdziecie pod nazwą „80’S BALLOON LEG”. Ja gapiłam się na nie przez wiele tygodni, zanim w końcu zdecydowałam się je kupić. Najpierw odstraszała mnie cena, później z niedowierzaniem spoglądałam na te rozszerzane, jakby nadmuchane nogawki. Do tego ten wysoki stan! Niby lubię, bo robi cuda z sylwetką, ale zwykle jest strasznie niewygodny. Kiedy jednak obniżyli ich cenę, zamówiłam je i… przepadłam! Te spodnie leżą fe-no-me-nal-nie! Naprawdę, wystarczy do nich klasyczne białe albo czarne body i wygląda się w nich jak milion dolarów!

Do kupienia pod tym linkiem


Notes One Line a Day

Czyli przepiękny pamiętnik wydawnictwa Chronicle Books, kupiony w sklepie Rzeczownik. Polowałam na niego już od dłuższego czasu, ale ciągle był niedostępny. A co w nim takiego niezwykłego? To kultowy już notes, który ma pomieścić króciutkie zapiski z absolutnie każdego dnia z… najbliższych 5 lat! Nie wiem, co na to mój wrodzony brak systematyczności, ale może to będzie sposób, żeby ją w sobie wyrobić? Tak samo ze zwięzłością w wyrażaniu myśli. Brzegi kartek są tu srebrzone, a oprawa – miękka i płócienna. Tylko wciąż jakoś boję się w nim cokolwiek napisać… ;-)

Do kupienia pod tym linkiem


Ołówki Your Story

Czyli kolejne cudeńko od Bloomingville. Łącznie 9 ołówków w pięknych odcieniach różu, błękitu i mięty. Nie, żebym przesadnie dużo pisała za pomocą ołówków. Za to jako ozdoba wyglądają na biurku idealnie! I są o wiele bardziej praktyczniejsze niż klasyczne dekoracje, których jedyną funkcją jest zbieranie kurzu. Więcej ich zdjęć znajdziecie pod tym linkiem. Kupiłam je do wspomnianego wcześniej biura i trzymam je w małej osłonce na świeczkę. To w ogóle fajny patent na przechowywanie ołówków i długopisów, chyba o wiele ciekawszy niż te typowe organizery ;-)

Do kupienia pod tym linkiem

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments